Czy to jest plagiat?

Obrazek użytkownika Lida Sambora

Ostatnio odwiedziłam stronę sołecką Odrano-Woli. Niestety okazało się, że strona jest w budowie.

Jednak nie całkiem. Objawia się na niej bowiem Pan Sołtys, jak malowany, a może lepiej - jako żywy we własnej wirtualnej osobie. Dodatkowo pojawia się znajomy tekst, który na stronie, na której dokonuję niniejszy wpis, widnieje już od kilku lat, niemalże od początku jej istnienia (2011). Tekst zredagowano na podstawie wypowiedzi Pana Tadeusza Jałowieckiego, wprowadzającego nas w historię naszej wsi.

Nie było by w tym nic dziwnego, ponieważ Pan Tadeusz mógł udzielić Sołtysowi prawa do posłużenia się jego wypowiedzią, gdyby nie jeden mały szczegół. Strona wygląda na skopiowaną w całości (dla tych, którzy preferują nowomowę: podejrzewam, że przeprowadzona została operacja "kopiuj-wklej"), a łącznie z tekstem zredagowanym na podstawie opowieści Pana Tadeusza Jałowieckiego także wstęp od redakcji.

Ciekawe. Z informacji, jakie posiadam wynika, że Pan Sołtys nie przeprowadził rozmowy, na podstawie której powstał rzeczony tekst, ani nie redagował tej wypowiedzi. Skąd więc znalazł się nagłówek na to wskazujący?

Szczerze mówiąc, jestem głęboko zawiedziona niskim poziomem tych poczynań. Rozumiem, że można skorzystać z tekstu za zgodą autora, ale żeby wykształcony, światły człowiek ograniczał się wyłącznie do operacji "kopiuj-wklej”, jak jakiś mało rozgarnięty chłopiec, który musi coś szybko przygotować?

Proszę o trochę więcej finezji w obchodzeniu się z cudzą własnością intelektualną i trochę więcej inwencji. Nie wierzę, że Pana na to nie stać.

Z poważaniem
Lida Sambora