Trup w każdej szafie

Obrazek użytkownika Michał Szmer

Choć mój poprzedni wpis „Nowe szaty cesarza” może sugerować, że skupiam się wyłącznie na jedynym słusznym temacie, to może to być wniosek fałszywy, mylący bądź usypiający czujność adwersarzy. Na sercu zalega mi wszak wspólne dobro społeczności wsi Odrano-Wola, zapewne tak samo mocno, jak i innym jej mieszkańcom. Dlatego dokładnie tak aktywnie, jak i ci inni, włączam się w kształtowanie realu w sposób wirtualny, czyli narzędziem nowoczesnym i obecnie ogólnie pożądanym.

Składając samokrytykę przyznaję się, że zaniedbałem ostatnio nie tylko uważną lekturę twórczości autorów na tej stronie, lecz również dzieła wybrane pozostałych autorów rodzaju NN, czyli twórców Plotki Wiejskiej, która to jest środkiem do osiągnięcia celu dla wielu Ulubionych Środowisk, choć często ociera się o absurd i głupotę, a nawet pomówienie. Jak mówi przysłowie, to „ w każdej plotce tkwi ziarno prawdy ”, dlatego czasem warto zręcznie przefiltrować donos i użyć Rozumu.

Odniosę się tu do doniesienia zasłyszanego na ostatnim Zebraniu Wyborczym w dniu 1 czerwca, a oznajmiającego nam to, że ponoć utworzone zostało Stowarzyszenie mieszkańców naszej wsi i będzie robiło wszystkim nam dobrze, w tym również za pieniądze z dotacji. A całą prawdę mieliśmy poznać na spotkaniu inauguracyjnym, którego termin i miejsce miały zostać wkrótce oznajmione.

Utwór ten dystrybuowany był nawet już wcześniej, a to w okresie ostatniej kampanii wyborczej na Organ Wykonawczy naszej wsi wraz z Ciałem Wspomagającym. Po udanym wyborze plotka ta, jak czkawka, odbijała się po okolicy czas jakiś. Ostatnio, tradycyjnie już, ucichła. Uchwyciłem jednak jej echo i postanowiłem dojść prawdy ustalając, jak to z tym Stowarzyszeniem jest.

Efektem mojego dochodzenia jest informacja, że pod numerem 0000565558, pod nazwą Stowarzyszenie Nasza Odrano-Wola, prawdopodobnie podmiot, o którym tak wcześniej szumnie donoszono, wpisany został w dniu 2 lipca 2015 roku do rejestru KRS. I oczywiście, jak na razie, na samym wpisie się skończyło. Jak powszechnie wiadomo „ dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane ”. I na chwilę obecną podejrzewam, że tak to właśnie z tym Stowarzyszeniem jest.

Bonusem jest informacja dodatkowa, że Organem Reprezentacji owego Stowarzyszenia jest Zarząd, w którym uplasowali się znani już z efektów poprzedniej aktywności mieszkańcy, jak na przykład Anna W., Emilian J. i Jerzy W., wymienieni tu dla przyzwoitości w kolejności alfabetycznej. Reprezentacja wydaje się być mocarną i kompetentną, o bogatym dorobku. Dlatego też stawiam pytanie, dlaczego nie dziwi czytelników fakt, że Stowarzyszenie to, jeśli już, to pozornie zdaje się działać w ukryciu?

Dla wyjaśnienia podam, że taki model działania jest już w naszej wsi lubiany i stosowany z powodów, które objęte zostały klauzulą tajemniczości przez niejakiego Poliszynela. Podejrzewam, że ten wzorcowy model zastosowany przez Członków Założycieli, to naleciałość z ich poprzednich doświadczeń na niwie aktywności dla dobra społeczności lokalnej. Czy tak już będzie zawsze w continuum naszej wiejskiej czasoprzestrzeni, może wkrótce przekonamy się sami, czego sobie i innym nie życzę.

Michał Szmer

PS

Wiedziony intuicją ogłaszam niniejszym otwarty konkurs z nagrodą pocieszycielką. Nagroda zostanie rozlana pomiędzy uczestników ankiety, którzy w ogóle zechcą odpowiedzieć na to odwieczne pytanie: Dlaczego? A dla ułatwienia dodam, że aby wyrazić swoje podejrzenia, może wystarczy zakreślić krzyżykiem jedynie słuszną odpowiedź z listy poniżej:

  • Stowarzyszenie nie jest nikomu do szczęścia potrzebne
  • Stowarzyszenie było tak zwaną kiełbasą wyborczą
  • Zarząd stowarzyszenia nie nadąża z podołaniem
  • Nikomu z nas nic się nie chce, bo i tak nic się nie uda
  • Wszystkiemu winne są wakacje i wysokie temperatury
  • Nie wiem i nie chcę wiedzieć

MS

Tagi: